Filtruj:

A Ty – jak się motywujesz?

Często jest tak, że zaczynasz ćwiczyć i dbać o siebie, ale niewłaściwie się motywujesz. Co to znaczy? To znaczy w taki sposób, która nie wypływa z Ciebie, a z bodźców zewnętrznych. „Muszę schudnąć, bo idę na wesele/ chrzciny /zaraz wakacje…” Brzmi znajomo? Taka postawa nie przynosi długotrwałych efektów – nie wdraża się dobrych nawyków i dochodzi do efektu jojo.

Jaka zatem zrobić to dobrze? Musisz zacząć od siebie. Motywujesz się, bo chcesz zainwestować w siebie. Bo to żaden egoizm robić coś dla siebie. Ty jesteś najlepszą inwestycją – dzięki temu będziesz sprawna i zdrowa w przyszłości.

Pomyśl sobie tak – uwierz, że się ten sposób zmotywujesz:

  • Ćwiczę dla zdrowia, sprawności do późnej starości, niezłej kondycji, siły, elastycznego kręgosłupa. Dla dobrego samopoczucia psychicznego, bo zgadzam się ze stwierdzeniem, że w zdrowym ciele mieszka zdrowy duch; bo dzięki sprawności na starość nie będę ciężarem dla bliskich – tym motywujesz się najbardziej!
  • Ćwiczę po to, żebym mogła chodzić po górach jak sarenka, wejść bez problemu z zakupami na drugie, trzecie czy piąte piętro, podbiec do uciekającego pociągu, czy pójść na rolki/bieganie/rower i następnego poranka obudzić się, a nie jęczeć – znajdujesz pozytywne aspekty własnej sprawności w życiu codziennym i tym się motywujesz.
  • Ćwiczę bo lubię zmęczenie, wolną od myśli głowę i endorfiny. Lubię czuć płonące mięśnie i brak tchu. Lubię trenować swój charakter wyciągając matę wtedy kiedy mi się naprawdę nie chce. (zdrowa psychiczne jest ważne).
  • Kiedy biegam, chodzę po górach czy jeżdżę na rolkach lubię mieć wiatr we włosach, bo wtedy czuję się wolna jak ptak
  • Ćwiczę też w dużej mierze po to, żeby podobać się sobie w jeansach, szortach czy bikini. Lubię się dobrze czuć ze sobą.Lubię być atrakcyjna we własnych oczach.I nie widzę w tym nic złego .

Podziel się artykułem:

[Sassy_Social_Share]