Filtruj:

Sen i jego rola w odchudzaniu.

Sen jest ważnym elementem procesu odchudzania. Wiele osób, które znam, bagatelizuje jego rolę. Wydaje im się, że skoro liczą kalorie, trzy razy w tygodniu intensywnie ćwiczą, to ich waga powinna spadać. Tymczasem nic takiego się nie dzieje. Pojawia się kolejne cięcie kalorii i jeszcze jeden trening w tygodniu. To błąd (pisałam i mówiłam o tym w zeszłym tygodniu).

Człowiek, który żyje na diecie redukcyjnej oraz dużo trenuje, nie regeneruje się bez odpowiedniej ilości snu. Chodzi głodny, zmęczony i zdemotywowany. Zapomina, że sen jest jego sprzymierzeńcem w drodze do szczupłej sylwetki.

Naukowcy odkryli, że mniej niż 6 godzin snu na dobę powoduje przyrost BMI (więcej o badaniach tutaj). Jeśli nasz sen jest zbyt krótki, to zaczyna szaleć nasz układ nerwowy i hormonalny. Zwłaszcza zaburzone zostaje wydzielenie greliny i leptyny. Następstwem tego stanu jest rozregulowanie metabolizmu.

Grelina, której wydzielanie zostaje zwiększone w przypadku niedosypiania powoduje, że jesteśmy głodni. Leptyna powoduje permanentny lekki stan zapalny, ale ostatecznie może on prowadzić do zwiększenia masy ciała (spójrz na wyniki badań naukowych).

Zmęczeni i niewyspani rezygnujemy z aktywności fizycznej, a jeśli się do niej zmusimy, to podczas treningu „jedziemy na pół gwizdka”. Jesteśmy głodni, dlatego mamy napady wilczego apetytu bądź podjadamy. Sen, którego nam brakuje daje się nam we znaki. Tyjemy, a w organizmie utrzymuje się woda. Tyle z naszego odchudzania – popadamy w efekt jojo.

Jeśli zbyt mało śpimy, możemy doprowadzić się do insulinooporności i cukrzycy. Brzmi groźnie? Nie tylko brzmi. Jest groźne. Więcej w poniższym vlogu. Zapraszam też na mój kanał.

Podziel się artykułem: